Wtorek, Styczeń 7, 2020, 00:35

Polska kickbokserka - Wicemistrzyni Świata w formule point-fighting w Turcji w 2013 roku, brązowa medalistka Mistrzostw Świata w Portugalii, Wicemistrzyni Europy 2006 w Lizbonie. Do tego wielokrotna Mistrzyni Polski, zdobywczyni Pucharów Świata i Polski, trenerka Kadry Narodowej Kadetów PZKB i za razem właścicielka klubu sportowego Ninja Academy Warszawa.  Poznajcie historię wyjątkowej sportsmenki oraz trenerki kickboxingu - Emilii Szabłowskiej.

 

Skąd pomysł na uprawianie właśnie kickboxingu? Kto Panią do tego namówił?

Gdy miałam 15 lat poszłam na parę treningów karate, które w mojej podstawówce były nowością. Średnio mi się spodobało, ale tematyka sztuk walk jak najbardziej. Później wraz z koleżanką z osiedla zaczęłyśmy szukać klubu kickboxingu, bo to wydało nam się ciekawsze. I tak wpadłyśmy na sekcje klubu KS Piaseczno, która mieści się na Warszawskim Ursynowie. Zajęcia w Kick Center prowadził Piotr Siegoczyński- legenda polskiego kickboxingu, obecnie prezes Polskiego Związku Kickboxingu. I tak już zostałam na ursynowskiej sali.

 

Specjalizuje się Pani w kickboxingu, w formule point-fighting. Na czym to polega?

Pointfighting to formuła walki bardzo dynamiczna. Walka jest przerywana po każdym czystym ciosie, po którym to sędziowie przyznają punkty.  Walczymy na macie. Kocham tę odmianę kickboxingu bo jest bardzo wymagająca. Samo serce do walki tu  nie wystarczy - trzeba być świetnym technicznie, mądrym w walce, bardzo analitycznym. Trzeba zachować zimna głowę podczas wszystkich rund by odzyskać punkty, bądź by utrzymać wynik. To trochę jak szachy – sport, taktyka i myślenie. Ekscytująca i bardzo sportowa rywalizacja.

 

To dość mało popularna dyscyplina. Wszyscy trenują MMA, jak Pani myśli dlaczego?

MMA jest popularne bo podawane nam bardzo często w TV. Młodzi chłopcy chcą być Gwiazdami UFC i KSW ;)  Można tu zarobić pieniądze i to często niemałe. Stad taka popularność. Point jest raczej w Polsce niszowy, choć myślę, że kiedyś może to się zmienić.

 

Jak wspomina Pani pierwsze turnieje i pierwszych trenerów?

Trenera miałam jednego - wcześniej wymienionego Piotra Siegoczyńskiego. Natomiast w późniejszych latach bardzo pomagali mi w treningach Wojciech Ołtarzewski i Bartek Baczyński. Wojtek był moim partnerem treningowym przez całą moja karierę zawodniczą, a Bartek pod koniec moich startów pomagał mi bardzo w przygotowaniach do ważnych turniejów.

Moje pierwsze starty w zawodach były bardzo stresujące. Byłam jeszcze młodziutka i bardzo to wszystko przeżywałam. Na szczęście po paru startach nerwy były coraz mniejsze, a rozmowy z Trenerem Piotrem i Wojtkiem rozluźniały mnie. Stres towarzyszący przed walką, podczas wyjścia na matę potrafiłam obrócić w mobilizację.

 

Jakie są różnice w treningach, wyjazdach, zgrupowaniach itp. w stosunku do tego co było kiedyś, a jest dziś?

Myślę, że jest dość podobnie ale w czasach obecnych większy nacisk kładzie się na ogólną fizyczność i siłę zawodnika. Także częściej mówimy o ważnym aspekcie jakim jest dieta- mądra, zdrowa i zróżnicowana. W dzisiejszych czasach, w których większość osób odżywia się w znacznym stopniu przetworzona żywnością, jest to spory problem. W kickboxingu mamy kategorie wagowe, więc bardzo musimy tego pilnować by od najmłodszych lat młodzi sportowcy jedli zdrowo i świadomie.

 

Jakiś czas temu zrezygnowała Pani z kariery zawodniczej na poczet bycia trenerem. Dlaczego? Co miało na to wpływ?

Jestem spełnioną zawodniczką. Czułam, że wszystko co było do zdobycia udało mi się już osiągnąć. Byłam także nieco przeciążona psychicznie wiecznym szykowanie formy pod zawody.

Mam pasję w życiu, która zwyczajnie ewoluuje, zawodnik-trener to droga, która dla mnie była określona już od lat.

Pierwszych zawodników prowadziłam już jakiś czas temu, wewnątrz KS Piaseczno, ale chciałam mieć, stworzyć coś swojego, własny Klub z barwami i się udało.

 

Jak narodził się pomysł założenia własnego klubu Ninja Academy Warszawa i ile kosztowało czasu, pracy i pieniędzy takie przedsięwzięcie?

To było spełnienie marzenia, własny Klub, własna profesjonalna sala, trenerzy i aura sportowej rodziny. Jeśli chodzi o pieniądze to koszt był ogromny ... mieliśmy nawet w pewnym momencie zrezygnować z tego pomysłu bo uważaliśmy, że nie podołamy remontowi sali, który był totalnie gruntownym- wymiana okien, budowanie wszystkiego od A do Z. Ale lokalizacja była cudowna, bliskość metra, super metraż, zielona okolica.

Na szczęście nasz przyjaciel, również kickboxer - Konrad Popławski postanowił nam pomóc finansowo i udało się! Okazało się, że on również marzy o posiadaniu klubu sportów walki więc działamy teraz we troje.

 

Prowadzi go Pani z życiowym partnerem Lechem Rosińskim, także związanym ze sztukami walki? Jak Wam idzie wspólny biznes? Kto czym się zajmuje?

Tak, jesteśmy głównymi trenerami. Nie jest to proste, z resztą ostrzegano nas o tym, że wspólny interes to grubsza sprawa ;)

Jest na pewno więcej kłótni niż wcześniej, ale mamy wspólny cel i patrzymy w jednym kierunku, a to najważniejsze.

Lech jest świetnym trenerem, fachowcem w tym co robi. Moim zdaniem za pare lat nasz klub będzie tak prosperował, że będziemy mieć mniej stresów, a coraz większą satysfakcję. To dopiero początek pięknej przygody.

 

 

Do kogo są adresowane zajęcia w Waszym klubie? Bardziej stawiacie na dzieci czy na dorosłych?

Ogólnie w naszym klubie każdy znajdzie coś dla siebie. Jednak moja sekcja była zawsze mocno nakierowana na szkolenie młodzieży. Wraz z powstaniem nowego miejsca dodaliśmy grupę kickboxingu dla dzieci w wieku 3-5 lat.  Myślę, że był to zupełnie nowy na rynku sportów walki pomysł, a zarazem dodający dużo uroku w pracy trenera ;) Kocham dzieci i praca z nimi to czysta przyjemność. Lech natomiast pozostawił swoje grupy juniorskie, czyli młodzież w wieku 10-18 lat.

Dzięki dyspozycji na własność sali 24/7 mogliśmy dodać także grupy dla dorosłych. Zajęcia w naszym klubie są poświęcone zarówno osobom ćwiczącym rekreacyjnie jak i tym, którzy chcą zdobywać medale i regularnie startować w zawodach.

Poza kickboxingiem nasi trenerzy prowadzą zajęcia boksu w godzinach porannych, a także grupę brazylijskiego jiu-jitsu. W okresie wiosna/lato staram się mobilizować panie i regularnie spotykamy się na treningach weekendowych- w plenerze :) ale wtedy trening ma jedynie charakter kondycyjno-wzmacniający.

 

Z jakimi problemami muszą się mierzyć trenerzy w dzisiejszych czasach?

Na pewno kwestie finansowe. Chcemy jeździć z młodzieżą na zawody jak najczęściej, by się rozwijali i liczyli na arenie międzynarodowej. Niestety jest to duży koszt. Każdy wyjazd zagraniczny to ok 1000 zł na każdego zawodnika. Do tego również trener sam finansuje sobie tego typu imprezy. Rodzice także niejednokrotnie nie dają rady finansowo.

Na szczęście pojawili się ostatnio sponsorzy, którzy pragną dołożyć swoją cegiełkę by rodzicom i trenerom było lżej.

Niestety koszt utrzymania sali, zawody,  sprzęty itd. to sumy ogromne dlatego wciąż poszukujemy firm i osób chcących wspierać nasz klub.

Dodatkowo trener to osoba mająca dwie rodziny ;) tą prawdziwą, w domu, a także drugą - klubową. Mój synek Stasio bradzo często gdy mamy zawody wyjazdowe  musi spędzać weekendy bez mamy bądź taty i dla mnie osobiście bywa to problem. Ale na szczęście bardzo często też uczestniczy razem z nami w zgrupowaniach i obozach - także nadrabiamy zaległości jak tylko się da.

 

 

Ile lat potrzeba, aby wyszkolić pełnowartościowego zawodnika, aby zaczął osiągać pierwsze sukcesy sportowe?

Nie ma na to wzoru. każdy człowiek uczy się w innym tempie, rozwija inaczej. Ale na pewno potrzeba na to lat w wytrwałości, poświęceniu setek godzin czasu i określenia konkretnych celów - po co to robię i ile jestem w staniem z siebie dać?  Sukcesy też są mniejsze i większe, by zostać mistrzem Polski czasami wystarczy trenować 3-4 lata, ale by zostać Mistrzem Świata bądź by zdobyć Puchar Świata nieraz i 20 lat nie wystarczy.

 

A czy Pani osobiście udało się już kogoś wyszkolić?

Mam obecnie wśród swoich podopiecznych 5 zawodników Kadry Polski.

Są to zawodnicy oczywiście jeszcze na początku swojej sportowej kariery, ale zdecydowanie mogę już mówić o sporych sukcesach w ich życiorysie. Mistrzowie Polski, medaliści Pucharów Świata i nie tylko. Uważam jednak, że oni nadal dopiero się szkolą, a „wyszkoleni" będą za pare, parenaście lat.

 

Jakie ma Pani plany na przyszłość i czego możemy Pani życzyć?

Ja jestem człowiekiem wciąż planującym ;) Działam powoli i bardzo wytrwale, jak to w sporcie. Chciałabym doprowadzić do sytuacji, w której zarówno my trenerzy jak i zawodnicy nie będziemy musieli liczyć środków na zawody, tylko będziemy jeździć wszędzie i wygrywać. Są ku temu perspektywy bo już za rok będziemy mogli się ubiegać o wsparcie ze strony miasta.

Chciałabym również by nasze logo było rozpoznawane na całym świecie. Nie tylko jako twardzi przeciwnicy,  ale także jako sportowcy z prawdziwego zdarzenia - skromni, sympatyczni, zawsze fair.

Co do życzeń to proszę mi życzyć by tak jak dotychczas otaczali mnie kochani, szczerzy ludzie, którzy pasją i miłością do sportu będą mi pokazywać, że to co robię ma sens. Jeśli będzie to,  to już niczego więcej mi nie potrzeba.

 

I tego redakcja CleverPeople życzy Pani z całego serca!

Poniżej zamieszczamy także grafik zajęć i kontakt do trenerów ursynowskiego klubu Ninja Academy Warszawa, gdyby ktoś chciał dołączyć do „zielonej, ninjowej rodziny” lub na przykład miał środki, chęci i możliwości aby wesprzeć finansowo klub oraz jego młodych, utalentowanych sportowców.

 

Ninja Academy Warszawa, ul. Koński Jar 6, 02-785 Warszawa, tel. 504 701 749. 

Autor: DoB


Copyright ©2019 CleverPeople, All Rights Reserved.
Ta strona może korzystać z Cookies.
Ta strona może wykorzystywać pliki Cookies, dzięki którym może działać lepiej. W każdej chwili możesz wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach swojej przeglądarki. Korzystając z naszego serwisu, zgadzasz się na użycie plików Cookies.

OK, rozumiem lub Więcej Informacji
Informacja o Cookies
Ta strona może wykorzystywać pliki Cookies, dzięki którym może działać lepiej. W każdej chwili możesz wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach swojej przeglądarki. Korzystając z naszego serwisu, zgadzasz się na użycie plików Cookies.
OK, rozumiem