Recenzja „Czarna, czarna toń” Martyna Szkołyk

Drodzy czytelnicy. Dziś chcemy się z Wami podzielić kolejnym literackim odkryciem, czyli powieścią fantastyczną o mrocznej nazwie „Czarna, czarna toń” Martyny Szkołyk. Na pierwszy rzut oka niepozorna, a jednak niesamowicie wciągająca i wcale nie krwawa, jakby się mogło wydawać.

„Czarna, czarna toń” to piękna historia, która porusza losy Klanu wilków, a raczej ludzi, którzy się w nie zmieniają, starających się spokojnie i bezpiecznie żyć z dala od cywilizacji. Jednak, jak to zwykle w takich wypadkach bywa zawsze znajdzie się ktoś, kto zakłóci spokój mieszkańców lasu.

Głównym bohaterem jest przywódca klanu – Bury, zwany także Burzowym Gniewem, który od początku powieści jest uwieziony, bity i głodzony i to właśnie od jego opowieści rozkręca się fabuła.

Warto podkreślić, że swoimi opisami autorka umiejętnie wprowadza czytelnika w klimat słowiańskich motywów, rusałek i magii, co powoduje, że staje się on wręcz uczestnikiem całej opowieści.

Zatem słowem podsumowania: kto skusi się po tą pozycję na pewno nie będzie się nudzić. – polecamy – Redakcja Clever People

 

O autorce:

Pisarka fantasy, copywriter i pszczelarz.

Absolwentka polonistyki oraz technik weterynarii. Debiutowała w 2020 roku powieścią „Czarna, czarna toń”, wydaną w formie self publishingu. Prowadzi blog Partyzantka. Zafascynowana naturą, każdą wolną chwilę spędza w pasiece, nad jeziorem lub w lesie. Jest zakochana w twórczości Mai Lidii Kossakowskiej oraz Jacka Londona. Miłośniczka jazdy konnej, psów i pizzy hawajskiej. Pewnego dnia spotka leszego i zamieszka w drewnianym domku pod lasem.

https://www.partyzantka.com.pl/category/ksiazki-pisanie/

Przewiń do góry